Przy całej gamie aspektów składających się na naszą decyzję odnośnie konkretnego, docelowego miejsca naszej przeprowadzki, jednym z tych istotniejszych z pewnością są połączenia lotnicze. Przed podjęciem decyzji warto więc dokonać generalnego przeglądu i analizy wszystkich dostępnych opcji.

O co tyle hałasu? Dlaczego liczba i rodzaje połączeń lotniczych są tak istotne? Jeżeli zostałbym w Hiszpanii na dłużej, z pewnością planowałbym lecieć w odwiedziny do Polski dość regularnie, jakieś 3-4 razy w roku. Chciałbym również zapewnić sobie spokój ducha polegający na tym, że jeżeli coś by się stało i musiałbym/chciałbym jak najszybciej wracać to mam taką możliwość. I mogę (bez wydawania fortuny) być w Poznaniu np. na drugi dzień, zamiast czekać tydzień czy dwa. Dodatkowo dochodzi aspekt ekonomiczny. Im więcej lotów do wyboru, tym większa szansa na znalezienie czegoś tańszego. Wpływa to też na komfort podróży. W zależności od bliskości lotniska, transport z punktu A do punktu B może sią zamknąć łącznie w 4-5 godzinach, ale może równie dobrze rozciągnąć się do kilku dni.

loty1

Skąd najlepiej? Przejdźmy więc do samej analizy tego, jakie miasta w Polsce i Hiszpanii dają nam największy wybór i komfort podróżowania.

Przy spisie lotów wziąłem pod uwagę dwie tanie linie lotnicze, które obecnie kursują między tymi krajami, są to Ryanair i Wizzair. Znajdzie się też oczywiście dość duża liczba innych operatorów takich jak Lot, Iberia, Swiss czy Airberlin, które także oferują loty do Hiszpanii. W ich przypadku jednak, znalezienie biletu w cenie poniżej 400zł stanowi duże wyzwanie. Osobiście więc wybrałbym je tylko w ostateczności.

Następującą ofertę otrzymujemy od linii Ryanair:

loty tabelka1

A tak, niestety dużo skromniej, wygląda oferta Wizzair:

loty tabelka2

I jeszcze zestawienie obu tych linii, jednak z odwróceniem sytuacji i pogrupowaniem lotów na miasta w Hiszpanii (niektóre dostępne dopiero od listopada 2017).

loty tabelka3.jpg

Podsumowując, największą liczbę lotów oferują lotniska w Warszawie i Barcelonie. Dużym zaskoczeniem okazała się dla mnie tak duża liczba lotów z/do Alicante, a tak mała z/do Madrytu. Staje się to jednak logiczne kiedy wieźmiemy pod uwagę, że jednak nieporównywalnie większa liczba Polaków lata do Hiszpanii na wakacje, a nie na emigrację czy w sprawach biznesowych.

tabelka loty PLESP

Najlepiej do Barcelony. Mamy więc łącznie 27 połączeń do 7 różnych miast. Co to wszystko oznacza w praktyce i jaki ma wpływa na wybór najlepszego kierunku? Wyraźnie widać, że najprościej, najszybciej, najwygodniej i zapewne najtaniej będzie nam latać do Barcelony. Łączy nas z nią aż 9 tras obsługujących 7 polskich lotnisk. Drugim całkiem atrakcyjnym kierunkiem pod względem transportu lotniczego będzie Valencia. Dlaczego, skoro mamy tam jedynie 3 bezpośrednie połączenia? Dlatego, że mamy dostępnych aż 6 połączeń do Alicante. Oba miasta dzielą 170km. Daleko to czy blisko? Myślę, że nie najgorzej i w przypadku zamieszkania w Valencii loty do/z Alicante stanowiłyby realną alternatywę do wykorzystania. Dlaczego za dobry kierunek emigracyjny nie uznaję więc samego Alicante? Wynika to z wielkości samego miasta (około 330tys. mieszkańców). Osobiście w przypadku przeprowadzki ‘w ciemno’ (tj. nie czeka na nas na miejscu rodzina / znajomi / praca / nieruchomość) nie brałbym pod uwagę miasta mniejszego niż pół miliona mieszkańców. Więcej na ten temat w moim emigracyjnym rankingu hiszpańskich miast.

Co to oznacza dla mnie w praktyce? Przede wszystkim potwierdza teorię, że dwoma zdecydowanie najlepszymi kierunkami są Barcelona i Valencia. Do obu miast mam bezpośrednie loty z mojego rodzimego Poznania. Chociaż co prawda do Valencii dopiero od listopada (a przeprowadzamy się już we wrześniu) i  na lotnisko Castellon, które Valencią jest tylko z nazwy, a tak naprawdę oddalone jest od miasta o przeszło 100 km. Do Barcelony zaś loty bezpośrednie są dwa, jedno na El Prat, drugie do Girony. Niestety, to do Girony jest pod pewnym względem wyjątkowo nieudane… Przylot jest bowiem szacowany dopiero na 23:30. Domyślam się więc, że przejazd do samej Barcelony o tej godzinie jest już raczej (tanimi sposobami) niemożliwy, co wiąże się ze snem na lotnisku i czekaniem na autobus/pociąg aż do następnego dnia.

Niemniej nie ma powodów do narzekań. W obu przypadkach jest w czym wybierać. Nie jest to sieć tak gęsta i komfortowa jak w przypadku życia w UK, gdzie nie raz udawało mi się latać bezpośrednio z Glasgow do Poznania w dwie strony za 50-60zł. Ale nadal można liczyć na bezpośrednie przeloty i okazje cenowe. Niestety, poza Barceloną i Valencią sprawa się trochę komplikuje, a możliwości zmiejszają.

Koszt biletu. Z jakim wydatkiem musimy się liczyć? Zależy to od wielu czynników. Generalnie najniższą ceną na rynku z jaką się spotkałem za loty do Hiszpanii było 39zł w ofercie Wizzair. Ryanair chyba niestety aż tak nisko nie schodzi, w jego wypadku minimalna cena to coś niewiele poniżej 100zł. Żeby jednak trafić takie okazje trzeba naprawdę dobrze się „przyczaić” z zakupem i ‚wstrzelić’ w odpowiedni okres. Patrząc realnie, myślę, że bilet w granicach 100-200zł to już dobra oferta, którą warto zakupić bez większego zastanowienia i dalszego czekania na spadek cen. Niestety, ale o wiele prędzej doczekamy się ich wzrostu.

Może się okazać, że w danym okresie (lub przy kupowania bez odpowiedniego wyprzedzenia czasowego) będziemy zmuszeni zapłacić więcej, nawet do 300-400zł. Dlatego warto posiedzieć nad bookingiem nieco dłużej i szukać najlepszej oferty. My za nasz wrześniowy ‘one way ticket’ zapłaciliśmy po 204zł na osobę (dzień wcześniej były po 153zł, dlatego po raz kolejny sparzyłem się, że przy takiej cenie serio nie ma na co czekać…). Sam bagaż rejestrowany rzecz jasna kosztuje niewiele mniej (a czasem i więcej) niż sam pasażer. W tym wypadku wyszło 140zł za sztukę. Dlatego warto do perfekcji opracować sztukę ekonomicznego ładowania się w bagaż podręczny. 😉

Tyle w kwestii lotów. Dla nas cała ta analiza oznacza, że  musimy czaić się na połączenia Wizzair Poznań-Barcelona El Prat. Bardzo się cieszę, że w przypadku pierwszego lotu właśnie tę trasę udało nam się zabukować. 🙂

Adijos muczaczos!

Tomek

 

2 myśli na temat “Loty z Polski do Hiszpanii: Analiza

    1. Hej Maciej, dziękuję za komentarz. 🙂 Słuszna uwaga! Rzeczywiście, Ryanair ma w ofercie połączenia do wielu hiszpańskich miast z lotniska Schoenefeld. A akurat z Poznania bliżej tam przecież niż do Krakowa czy Katowic.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s